9 listopada 2018 - J 2, 13-22

Spóźnienia, dzwonki telefonów, biegające dzieci - to częste zchowania podczas Mszy, na które kapłani nie reagują, by "nie zrażać ludzi".

Tylko raz widzimy Jezusa wzburzonego, uciekającego się do użycia siły, gdy zachowanie w świątyni przeszkadza w oddawaniu czci Bogu.

O. Dariusz Kowalczyk pisze o "Kościele samobójczym", który schlebia ludziom; mówi, że takie lizusostwo jest nieskuteczne, małe i mdłe.